Szerokie krajobrazy i otwarta przestrzeń a zaraz potem wąskie tunele z koron drzew, przez które słońce świeci wszystkimi odcieniami zieleni. To wszystko na trasie linii kolejowej z Jedliny Zdroju przez Lubachów do Świdnicy, ale nie tylko, bo cały krajobraz Gór Sowich jest otoczony linią kolejową i bardzo bogaty w wiadukty. Niestety żadna kolej, ani pasażerska, ani transportowa nie jeździ tędy od wielu lat. Nie ma zapotrzebowania. Wyparły ją autobusy i samochody osobowe. 

 

Lubachów, wiadukty robią wrażenie nawet z dołu i bez pociągu, fot. SNW, 1.09.2016.

 

 

  

wiadukty we wsi Lubachów i w okolicy, fot. SNW, 1.09.2016. 

 

Nieużywana, wiekowa linia kolejowa (bo ponad 100-letnia) z każdym rokiem jest w coraz gorszym stanie technicznym. Po niektórych odcinkach, które jeszcze nadają się do użytku, można przejechać drezyną, ale nie o to chodzi, by pojeździć na tym co zostało, tylko by odtworzyć, np. na początek 24 kilometrowy odcinek dawnej Kolei Bystrzyckiej. Od wielu lat słyszy się, że są plany rewitalizacji. Jest potencjał, jest też Sowiogórskie Bractwo Kolejowe, więc możne się udać. Bo to jest właśnie "Złoty Pociąg" województwa dolnośląskiego. Atrakcja turystyczna, która wymaga wprawdzie remontu, ale jest na wyciągnięcie dłoni. Pojawiło się już w okolicy piwo o nazwie "Złoty Pociąg", ale to przejażdżka pociągiem wzdłuż Bystrzycy, mamy nadzieję, że już niedługo, dołączy do najbardziej atrakcyjnych produktów turystycznych Gór Sowich.

 

 

 

 

 

 

 

powyżej wiadukty we wsi Lubachów i w okolicy, fot. SNW, 1.09.2016.

 

blisko: WODOSPAD na Bystrzycy w Bystrzycy Górnej

z Bystrzycy Górnej do wsi Lubachów około 2 km.

contentmap_plugin