Na niewielkim dopływie Wogry, przy wjeździe do Połczyna od strony Świdwina, działał młyn, który 27 października 1976 roku wpisano do rejestru zabytków. Drewniane koło młyńskie miało, niektóre źródła podają, że 12 inne 13 metrów średnicy i około 1 metr grubości i było największe lub jedno z największych w Europie.

 

widok z ulicy Koszalińskiej w kierunku ulicy Kołobrzeskiej, fot. 8.11.2014.

 
Niestety koła już nie ma, a młyn jest ruiną, ale dalej ludzie, którzy interesują się zabytkami techniki chcą zobaczyć i dowiedzieć się czegoś więcej. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że w rejestrze zabytków adres młyna to Szosa Rąbińska. Droga prowadzi do Rąbina, więc taką nazwę ulicy nadano 2 grudnia 1949 roku, ale 26 stycznia 1977 roku nazwę zmieniono na Koszalińską. Stara nazwa ulicy przestała obowiązywać zaledwie trzy miesiące po wpisaniu młyna do rejestru zabytków, a mimo to większość źródeł podaje, że młyn znajduje się na Szosie Rąbińskiej. Ci, którzy trafiają na ulicę Koszalińską najczęściej zatrzymują się przed ogrodzeniem - teren prywatny - i nie jest im w głowie, żeby tę prywatność zakłócać. Pozostaje więc niedosyt. Jak wyglądało to największe koło?

 

Za ogrodzeniem teren prywatny, fot. 8.11.2014 r.

 

Daleko za ogrodzeniem widać pozostałości  mniej lub bardziej zniszczonych murowanych zabudowań,

 

ale drewnianego koła młyńskiego już nie ma, zmurszało, czyli uległo rozkładowi. fot. 8.11.2014 r.

 

Czy na pewno ma nastąpić koniec historii trzynastometrowego, drewnianego koła młyńskiego? Skoro temat wierci ludzi, to może zrobić kopię koła w skali 1:1 i postawić ją w pobliżu, albo obok zbiornika retencyjnego albo gdzieś dalej, wzdłuż rzeki Wogry, lub w jakimś innym miejscu w Połczynie. Finansowania można poszukać w funduszach unijnych, zrobić przy okazji imprezę historyczną, edukacyjną, warsztaty lub festyn. W Połczynie wiele osób interesuje się historią. Na pewno znalazłoby się wielu regionalistów, którzy wspólnymi siłami dotarliby do archiwalnych zdjęć lub wiarygodnych dokumentów potwierdzających (mamy nadzieję), że było to wyjątkowe koło młyńskie i takie sprawdzone informacje na temat nieistniejącej, ale cały czas rozpalającej zmysły, atrakcji Połczyna mogłyby trafić na postawioną obok koła tablicę informacyjną. Wszyscy mogliby zyskać. Połczyn zyskałby nową atrakcję, właściciele posesji przy ulicy Koszalińskiej i Kołobrzeskiej zyskaliby spokój, bo nie musieliby już odpowiadać na pytania, co z tym kołem?, a kuracjusze i turyści - nowe ciekawe miejsce, przy którym chętnie robiliby sobie pamiątkowe zdjęcia.

 

 zbiornik retencyjny, fot. 8.11.2014 r.

 

most nad rzeką Wogrą,  fot. 8.11.2014 r.

contentmap_plugin