W gabinecie burmistrza Trzebiatowa znajduje się niezwykłe świadectwo historii – oryginalny obraz olejny „Panorama Trzebiatowa” (Treptow an der Rega) przedstawiający panoramę miasta z początku XIX wieku. To bezcenny zabytek kartografii artystycznej, dokument epoki łączący wielką europejską politykę z klimatem pomorskiego miasteczka i jednocześnie obraz, który sam w sobie ma ciekawą historię - przetrwał wojny i wielokrotnie zmieniał właścicieli.

 

Trzebiatów. Fragment obrazu „Panorama Trzebiatowa” (Treptow an der Rega), fot. 02.01.2026, SNW

 

Obraz został wykonany w 1809 roku dla Marii Fiodorowny i przewieziony do Petersburga, gdzie zaginął ponad 100 lat później, po rewolucji październikowej i przejęciu władzy przez bolszewików. Około 10 lat później mieszkaniec Trzebiatowa natrafił na „Panoramę Trzebiatowa” w antykwariacie w Berlinie i po zorganizowaniu zrzutki obraz powrócił do Trzebiatowa. Nie na długo, bo po IIWŚ został wywieziony wraz z innymi cennymi przedmiotami do Petersburga. Powrócił do Trzebiatowa w latach 50. na mocy rewindykacji zrabowanych dzieł kultury i do dzisiaj wisi w gabinecie burmistrza. Można go obejrzeć po wcześniejszym zapytaniu w sekretariacie. Obecność obrazu w ratuszu ma wymiar symboliczny, świadczy o dbałości o historię miasta i przypomina o bogatym dziedzictwie Trzebiatowa. 

 

Trzebiatów. Fragment obrazu „Panorama Trzebiatowa” (Treptow an der Rega), obok słonica - symbol miasta, fot. 02.01.2026, SNW

 

To wyjątkowe dzieło pozwala spojrzeć na miasto końca XVIII i XIX wieku, w czasach gdy Europa była targana ciągłymi konfliktami między mocarstwami o hegemonię. W latach 1756 - 1763 trwała wojna siedmioletnia. Pod koniec grudnia 1761 roku Prusy brandenburskie i Pomorze były kontrolowane przez Rosjan, jednak król Prus Fryderyk II zdołał w niespodziewanych okolicznościach odwrócić losy wojny i Trzebiatów pozostał Pruski, ale na początku XIX wieku był znowu oblegany, tym razem przez Francuzów. W 1807 roku, czasie wojen napoleońskich, pobliski Kołobrzeg (wówczas Kolberg) opierał się oblężeniu od marca do lipca. W tym czasie w Trzebiatowie stacjonowały słynne oddziały pruskich huzarów pod dowództwem Ferdinanda von Schilla. W kamienicy przy Rynku 7 mieszkał gen. Gebhard von Blücher, późniejszy zwycięzca spod Waterloo. 

 

Płótno jest niemal „fotograficznym” zapisem tamtej rzeczywistości. Autor obrazu, Peter Ludwig Lütke (1759–1831), był cenionym profesorem berlińskiej Akademii Sztuk, wybitnym niemieckim malarzem krajobrazów i wedutystą*1, który specjalizował się w dokumentowaniu miast i natury i był znany z niezwykłej dbałości o detale. Na obrazie Trzebiatów jest otoczony murami obronnymi, basztami i bramami, z których tylko część zachowała się do naszych czasów. Na pierwszym planie widać ludzi: przekraczających Regę, rozmawiających na moście oraz postać pilnującą krowy. Droga do Trzebiatowa, to obecna droga Kołobrzeska (102). Most widoczny na obrazie nie zachował się. Nad miastem dominuje kościół Mariacki oraz pałac - ówczesna siedziba rodziny cesarzowej Rosji Marii Fiodorowny*2. Kościół i pałac zachowały się dzisiaj. W pałacu mieści się Trzebiatowski Ośrodek Kultury.

 

 

Trzebiatów. Krótka informacja o obrazie znajduje się na tablicy przed ratuszem, fot. 02.01.2026, SNW

 

Trzebiatów. Ratusz czynny od poniedziałku do piątku od 7.30 do 15.30, fot. 02.01.2026, SNW

 

 

*1 - wedutysta to malarz widoków miast. Nazwa pochodzi od włoskiego słowa veduta, co oznacza dosłownie „widok”. W przeciwieństwie do zwykłego pejzażysty (który maluje ogólną naturę), wedutysta skupia się na: 1. Wiernym oddaniu architektury. 2. Uchwyceniu perspektywy ulic, placów i charakterystycznych budowli. 3. Pokazaniu życia miasta (często na obrazach widać małe postacie szlachty, kupców czy żebraków, co nazywamy sztafażem). Weduty są bezcennym źródłem wiedzy o tym, jak dawniej wyglądały miasta. Najsłynniejszym wedutystą działającym w Polsce był Bernardo Bellotto, zwany Canaletto. Jego niezwykle szczegółowe obrazy Warszawy były wykorzystywane przez architektów po II wojnie światowej podczas odbudowy stolicy, aby wiernie odtworzyć zniszczone kamienice.

 

*2 - Zofia Dorota Wirtemberska (przyszła cesarzowa Rosji Maria Fiodorowna) urodziła się w Szczecinie w 1759 roku. Dzieciństwo spędziła w Szczecinie i Trzebiatowie. Jej ojciec, Fryderyk Eugeniusz Wirtemberski posiadał pałac w Trzebiatowie, który tętnił życiem rodzinnym i kulturalnym. Rodzina Wirtembergów stworzyła w Trzebiatowie prawdziwe „gniazdo”, z którego wyfrunęły przyszłe głowy koronowane Rosji, Austrii i Wirtembergii. Zofia nie dorastała w samotności. Była czwartym z dwunastu dzieci Fryderyka Eugeniusza i Fryderyki Doroty Zofii (siostrzenicy Fryderyka II). Pałac w Trzebiatowie był wypełniony gwarem dziecięcych zabaw i nauk. W trzebiatowskich komnatach towarzyszyli jej:

- starszy o 3 lata Ludwik – późniejszy nieszczęśliwy małżonek Marii z Czartoryskich, który po latach wrócił do tego samego pałacu jako dowódca pułku.

- starszy o 5 lat Fryderyk – przyszły pierwszy król Wirtembergii, potężny sojusznik Napoleona.

- młodsza o 8 lat Elżbieta – która, podobnie jak Zofia, zasiadła na tronie, zostając cesarzową Austrii.

Liczne młodsze rodzeństwo (m.in. Ferdynand, Fryderyka, Aleksander), z których większość pełniła później wysokie funkcje na dworach Europy. Jej ojciec, Fryderyk Eugeniusz, był człowiekiem surowym, ale dbającym o przyszłość dzieci, a matka, Fryderyka Dorota, dbała o to, by pałac był ośrodkiem kultury. Młoda Zofia uczyła się tu literatury, języka francuskiego, muzyki oraz sztuki. To właśnie w Trzebiatowie rozwinęła swoją pasję do rzeźbiarstwa i medalierstwa, którą kontynuowała później w Rosji. Pałac gościł wybitnych oficerów, podróżników i artystów. Trzebiatów był wówczas oknem na świat – dyskutowano tu o nowinkach z Berlina i Paryża. Pałac otaczały tereny zielone, które dawały księżniczce swobodę, jakiej nie miała w Szczecinie. Kontakt z naturą i spokój pomorskiego miasteczka Maria Fiodorowna wspominała później w swoich listach jako idyllę. To tutaj, w 1776 roku, do rąk siedemnastoletniej Zofii trafił list, który na zawsze zmienił jej życie – zaproszenie od samej Katarzyny Wielkiej do Petersburga. Z cichego, nadregowskiego pałacu wyjechała do Rosji, gdzie wyszła za mąż za Pawła I, by stać się jedną z najważniejszych postaci w historii Europy. Wychowanie w domu pruskiego generała w Trzebiatowie nie należało do najrozrzutniejszych. Zofia zabrała ze sobą cechę, która zadziwiała rozrzutny dwór rosyjski: niezwykłą gospodarność. Prowadziła bardzo skrupulatne rachunki, osobiście doglądała wydatków domowych i słynęła z tego, że potrafiła zarządzać ogromnym majątkiem carskim z precyzją pruskiego urzędnika. Jako władczyni imperium, Maria Fiodorowna utrzymywała kontakt z rodziną w Trzebiatowie. Przesyłała prezenty i listy, a po śmierci ojca dbała o interesy swojego rodzeństwa, które pozostało w Niemczech i na Pomorzu.

 

Zobacz również:  miasto TrzebiatówRemus i Romulus w Trzebiatowiekrzyż pokutny z XVI wieku w Trzebiatowie, trasa Mrzeżyno - TrzebiatówMost kolejki wąskotorowej nad rz. Regą obok Nowielic.