W zbiorach Stowarzyszenia Nasze Wycieczki znajduje się niepozorny przedmiot, który niczym soczewka skupia burzliwe losy Górnego Śląska. To pudełko jubilerskie, które „przeżyło” dwa skrajne systemy totalitarne, służąc w tym samym miejscu dwóm różnym rzemieślnikom. Na froncie jest złoty, wytłaczany napis w języku niemieckim: W. Kudla, Uhren – Schmuck, Beuthen O.S., Adolf Hitler-Platz 4. Od wewnątrz z każdym rokiem blaknie czerwona pieczątka, ale można jeszcze przeczytać: Feliks Klonowski, Zakład Zegarmistrzowsko-Jubilerski, Bytom, plac Stalina 4. Nowy właściciel zakładu nie wyrzucił opakowań swojego poprzednika, tylko wykorzystał je, przybijając na spodzie wieczka swoją pieczątkę. Fakt, że pudełko przetrwało, to mały triumf historii nad czasem – rzemiosło i ludzka praca potrafią trwać dłużej niż nazwy placów dyktowane przez ideologie.

 

 W. Kudla, Uhren – Schmuck, Beuthen O.S., Adolf Hitler-Platz 4 (W. Kudla, Zegarki – Biżuteria, Bytom Górny Śląsk, Plac Adolfa Hitlera 4), fot. 2026, zbiory SNW

 

W. Kudla, Uhren – Schmuck, Beuthen O.S., Adolf Hitler-Platz 4 (W. Kudla, Zegarki – Biżuteria, Bytom Górny Śląsk, Plac Adolfa Hitlera 4), fot. 2026, zbiory SNW

 

Sklep z zegarkami i biżuterią znajdował się w prestiżowym punkcie Bytomia, w kamienicy numer 4 przy placu, którego nazwa była zmieniana wielokrotnie:

1. Boulevard (Bulwar) – przełom XIX i XX wieku 

W okresie najintensywniejszego rozwoju miasta, teren ten nazywano po prostu Boulevard. W 1869 i 1872 roku wybudowano w pobliżu dwa dworce, w 1894 roku przez plac przejechał pierwszy tramwaj konny, a w 1898 roku tramwaj elektryczny, Było to reprezentacyjne miejsce z luksusowymi kamienicami, hotelami i ekskluzywnymi sklepami.

2. Kaiser-Franz-Josef-Platz – od ok. 1910

Przed I wojną światową plac nazwano na cześć cesarza Austrii, Franciszka Józefa I. Nazwa ta funkcjonowała przez cały okres Republiki Weimarskiej. 

3. Adolf-Hitler-Platz – od ok. 1938

Po 1933 roku, po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech, plac (podobnie jak wiele centralnych punktów w niemieckich miastach) przemianowano na Adolf-Hitler-Platz. Nazwa ta przestała obowiązywać wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej do Bytomia w styczniu 1945 roku.

4. Plac Józefa Stalina – od 1945

W pierwszych latach Polski Ludowej patronem placu został Józef Stalin. 

5. Plac Tadeusza Kościuszki – od 1956 do dziś

Na fali odwilży październikowej w 1956 roku, kiedy w całej Polsce odchodzono od kultu Stalina, plac otrzymał imię Tadeusza Kościuszki. Nazwa ta funkcjonuje nieprzerwanie do dzisiaj, mimo że sam plac przeszedł ogromną metamorfozę.

 

Bytom między 1938 a 1940, po prawej z trójkątnym dachem kamienica nr 4, która razem z 22 innymi stojącymi obok została rozebrana pod koniec lat 70. Około 20 lat później w ich miejscu zbudowano Galerię Agora, w której obecnie (2026) znajduje się ponad sto sklepów i punktów usługowych. 

 

W kamienicy (nr 4) przy placu Hitlera mieściły się prestiżowe firmy, m.in: Beuthener Möbel-Centrale (Bytomskie Centrum Meblowe) oraz Hansa-Bank (Hansa-Bank e.G.m.b.H.). Zegarmistrz w takim punkcie miasta był niemal na pewno rzemieślnikiem najwyższej klasy, obsługującym elitę ówczesnego Bytomia. Pocztówka przed 1938.

 

Zegarmistrz W. Kudla (prawdopodobnie Wilhelm) miał swój sklep przy placu, który jeszcze w 1937 roku nosił nazwę Kaiser-Franz-Josef-Platz (cesarza Franciszka Józefa). Reklama ukazała się w sobotę 5 grudnia 1937 roku w gazecie Ostdeutsche Morgenpost, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

 

W 1937 roku W. Kudla reklamował swoją działalność słowami: 

Weihnachts-Geschenke von bleibendem Wert!

Trauringe und Bestecke aus dem Fachgeschäft.

Teilzahlung durch den Beuthener Warenkredit!

 

Prezenty bożonarodzeniowe o trwałej wartości!

Obrączki i sztućce ze sklepu specjalistycznego.

Sprzedaż ratalna przez Bytomski Kredyt Towarowy!

 

Wyjaśnienia do tych haseł:

- „Von bleibendem Wert” (O trwałej wartości): To klasyczne hasło reklamowe jubilerów i zegarmistrzów z tamtych lat. Sugerowało, że w czasach kryzysów (a rok 1930 był czasem Wielkiego Kryzysu) warto kupować przedmioty ze złota, srebra czy kamieni szlachetnych, bo one nie tracą na wartości tak jak pieniądz papierowy.

- Bestecke (Sztućce): Przed wojną u zegarmistrza i jubilera kupowało się nie tylko zegarki, ale też srebrne lub platerowane komplety sztućców. Był to standardowy element wyposażenia zamożnych bytomskich domów.

- Fachgeschäft (Sklep specjalistyczny): Podkreślenie, że to sklep branżowy, miało budować zaufanie – w odróżnieniu od powstających wtedy domów towarowych, gdzie towar był masowy. „Fachgeschäft” gwarantował jakość rzemieślniczą.

- Obecność hasła „Teilzahlung durch den Beuthener Warenkredit!” (Sprzedaż ratalna przez Bytomski Kredyt Towarowy!) w ogłoszeniu zegarmistrza świadczy o tym, że był on przedsiębiorczy. Współpracował z lokalną instytucją finansową, aby przyciągnąć klientów, których nie było stać na natychmiastowy wydatek dużej gotówki.

 

Od wewnątrz z każdym rokiem blaknie czerwona pieczątka. Po poddaniu zdjęcia obróbce graficznej, można przeczytać: Feliks Klonowski, Zakład Zegarmistrzowsko-Jubilerski, Bytom, plac Stalina 4, fot. 2026, zbiory SNW

 

Pudełko od wewnątrz. Wyblaknięta pieczątka: Feliks Klonowski, Zakład Zegarmistrzowsko-Jubilerski, Bytom, plac Stalina 4, fot. 2026, zbiory SNW

 

Reklama Feliksa Klonowskiego z Przewodnika po Katowicach z 1945 roku, źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa

 

Mało osób wie, że w Bytomiu w 1921 roku odbył się plebiscyt, w którym mieszkańcy decydowali, czy Bytom ma być polski czy niemiecki. W mieście większość była za przynależnością do Niemiec, na prowincji (powiat bytomski) większość była za Polską. To pokazuje, że w Bytomiu mieszkało wielu Polaków. Potwierdzają to również gazety z początku XX wieku, w których nazwiska polskie są równie liczne co niemieckie. Po dojściu Hitlera do władzy Polacy w Bytomiu nie czuli się już bezpieczni. Po zakończeniu wojny Plac Adolfa Hitlera przemianowano na Plac Józefa Stalina, ale w mieście nie było bezpiecznie. Rosjanie siali postrach wśród mieszkańców: gwałcili, mordowali, kradli, niszczyli witryny i wnętrza sklepów, spalili Ratusz. Nie wiadomo, jak to się stało, że już na początku 1945 roku nowym właścicielem sklepu został Feliks Klonowski, wiadomo jedynie, że stanął przed dylematem: wyrzucić zapas niemieckich pudełek czy użyć ich ponownie? Wybrał praktyczność. Przybił polską pieczątkę „Plac Stalina 4” na adresie „Adolf Hitler-Platz 4”. Dziś to jeden z najbardziej wymownych eksponatów w naszych zbiorach, pokazujący przed i powojenną rzeczywistość Górnego Śląska.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież