W Jeziorach, nad jeziorem Góreckim, znajduje się ciekawa położona rezydencja, w której mieści się siedziba Wielkopolskiego Parku Narodowego. W rezydencji oprócz dyrekcji WPN mieści Muzeum Przyrodnicze i Centrum Edukacji Ekologicznej. Można się tu dowiedzieć o historii, szlakach turystycznych i atrakcjach tej wyjątkowej okolicy. Symbolem Parku jest sowa (puszczyk).

 

 

 fragment makiety WPN, fot. 15.06.2013.

 

 

Za wstęp na teren Wielkopolskiego parku Narodowego obowiązują opłaty: w 2013 roku bilet normalny wynosił 3 zł/1 dzień. Pytaj o bilety wielodniowe i ulgowe. Aktualne informacje, regulamin, zasady korzystania, zakazy: http://www.wielkopolskipn.pl/index.php/park/kategoria/pl/regulamin/20; tel.: 61 89 82 300, 61 89 82 301. Parking dla autobusów oddalony jest 200 metrów od bramy prowadzącej do siedziby WPN, osobowy - 50 metrów.

 

Przed wejściem często słychać słowo "greiserówka" – tak niektórzy mówią o rezydencji i  drodze łączącej Komorniki z Jeziorami. 

 

 

przed wejściem 

 

w dole Jezioro Góreckie

 

 

Pomost naukowo-badawczy WPN nad jeziorem Góreckim.

 

Na jeziorze Góreckim, na jednej z wysp, znajdują się ruiny zamku zbudowanego w latach 1824-1825 przez Tytusa Działyńskiego dla siostry Klementyny w prezencie ślubnym. Klementyna Potocka długo nie nacieszyła się prezentem. W 1830 roku rodzina Potockich wyjechała do Warszawy a zamek został zniszczony w czasie Wiosny Ludów (1848r.). Obecnie wyspa zamkowa na jeziorze Góreckim jest atrakcją ścieżki edukacyjnej.

 

 

Wielkopolski Park Narodowy to ciekawy teren o powierzchni 7 584 ha. Został utworzony 16.04.1957 roku, ale historia starań o utworzenie Parku sięga dużo wcześniej. O ochronę walorów przyrodniczych okolic jeziora Góreckiego nawoływał w 1922 roku profesor Adam Wodziczko w Polskim Towarzystwie Przyrodników w Poznaniu. I już dwa lata później wprowadzono wstrzymanie zrębów.

 

siedziba WPN, fot. 15.06.2013.

 

W 1994 roku Wielkopolski Park Narodowy przejął "greiserówkę" - dawną rezydencję Arthura Greisera - namiestnika Rzeszy w Kraju Warty w latach 1939-1945, zbudowaną w Gurkasee (Jeziory)  przez polskich więźniów w latach 1940-1943. Arthur Greiser upatrzył sobie te tereny już w 1939 roku. Mimo, że miał jeszcze dwie rezydencje, w Lubostroniu i Czerniejewie, nie szczędzono środków by rezydencja w Gurkasee powstała szybko i z rozmachem. Projekt wykonał Otto von Esdorff i Gerhard Winkler. Za wysokimi murami oprócz okazałego budynku zbudowano stajnie, powozownie, garaże, domy dla służby oraz prawdopodobnie (nie odnaleziony do dzisiaj) schron, w którym Greiser schował skonfiskowane w czasie wojny bogactwa. Artur Greiser za zbrodnie został osądzony - powieszono go 14 lipca 1946 roku na stokach poznańskiej cytadeli. Rezydencję w Jeziorach zabezpieczyła MO, a po remoncie mieścił się tu sierociniec, przemianowany na prewentorium dla dzieci z chorobami płuc. Od maja 1998 roku w Jeziorach działa Muzeum Przyrodnicze Wielkopolskiego Parku Narodowego prezentując ekspozycje stałe i czasowe oraz prowadząc zajęcia przyrodnicze.

 

   

Adam Wodziczko, 1887 - 1948, wybitny przyrodnik, kierownik zakładu botaniki Uniwersytetu Poznańskiego, inicjator utworzenia Wielkopolskiego Parku Narodowego.

 

 

W Muzeum Przyrodniczym wyeksponowano wiele dokumentów, publikacji i zdjęć prof. Adama Wodziczko.

 

 Na odwrocie jednego z nich (fragment powyżej) jest napisane: Zacnemu i Kochanemu profesorowi Dr. Wodziczce na pamiątkę mile spędzonych chwil nad Bałtykiem - Wdzięczne słuchaczki - Świnoujście 30.VII.47.

 

4 km od siedziby Wielkopolskiego Parku Narodowego znajduje się Wieża Bierbaumów z platformą widokową, a w niedalekim Puszczykowie - Muzeum - Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera.

contentmap_plugin

Komentarze  

0 #2 Magda 2017-05-10 11:33
Jako dziecko, kilka razy byłam w tym miejscu o różnych porach roku. Dopiero z perspektywy osoby dorosłej dostrzegłam piękno budynki i jego cudownego położenia. W dziecięcych wspomnieniach jawi mi się strasznie; ponure, smutne, groźne. Dzieci ubrane jednakowo jak z sierocińca. Niezbyt miłe opiekunki, szatnia w podziemiach i królująca tam magazynierka pani Piechocka. Ale są też wspomnienia z sympatycznych lekcji w łączonych klasach i letnie kąpiele w jeziorze góreckim, do którego zbiegało się z góry niemalże prosto z tarasu budynku :). Ogólnie jednak miejsce trochę jak z horroru.
Cytować
0 #1 Barbara 2016-06-20 12:47
Znam miejscowość Jeziory. Od 1967 do 1968 roku pracowałam w Prewentorium jako nauczycielka, tylko przez rok. Wspomnień nie mam zbyt miłych. Warunki mieszkaniowe fatalne. Pamiętam do dzisiaj łóżka ustawione na cegłach. Budynki kiedyś należały do służby hitlerowca. Kierownikiem ośrodka była (nazwiska nie pamiętam) niezbyt sympatyczna pani. Po roku pracy wszyscy uciekali z tej placówki. Sama wytrzymałam tylko niecały rok. Jeśli ktoś mnie pamięta z tamtych czasów serdecznie pozdrawiam.
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież