Jan Papuga – pisarz (literatura marynistyczna). Fot. ca 1960. Witold Chromiński

 

DATA i MIEJSCE URODZENIA: 16.02.1915 r., Zbyszek, woj. Łódzkie

DATA i MIEJSCE ŚMIERCI: 02.01.1974 r., Szczecin

 

MATKA: Bronisława z Troszczyńskich

OJCIEC: Wawrzyniec Papuga (robotnik włókniarz)

RODZEŃSTWO: siostra Janina

 

ZWIĄZEK MAŁŻEŃSKI: w 1956 roku w Szczecinie

ŻONA: Irena Kaczmarczyk

DZIECI: syn Rafał Bartłomiej

 

MIEJSCA ZAMIESZKANIA:

- Zbyszek pod Piotrkowem Trybunalskim

- Łódź (od 1919 do 1946, z przerwami na służbę i pobyt za granicą)

- na morzu > więcej patrz: REJSY, PRACA NA MORZU

- Londyn, Wielka Brytania (od 1942 roku do końca 1945 roku, w rezerwie)

- Szczecin (od 1946 roku do śmierci w 1974 roku, w międzyczasie, po powrocie z rejsu do Afryki, mieszkał w Barlinku)

- Lubin na wyspie Wolin (dostał tam działkę (62 ary) ze starą, zniszczoną rybakówką, nazywany „piękną ruderą” Jana Papugi)

 

NAUKA

Papuga wywodzi się z podpiotrkowskiej wsi. Później mieszkał na dużym osiedlu leżącym na terenie dawnej dzielnicy Górna w południowej części Łodzi. Jego młodość charakteryzowała się biedą, bezrobociem oraz poczuciem sprzeciwu wobec panujących stosunków społecznych. Po ukończeniu szkoły podstawowej pracował w Łodzi jako tragarz, a następnie listonosz. W 1934 roku, w wieku 19 lat, wstąpił ochotniczo do Morskiego Dywizjonu Lotniczego w Pucku, skąd skierowano go do Podoficerskiej Szkoły Lotniczej w Sadkowie pod Radomiem. Został z niej jednak usunięty na skutek podejrzeń o przynależność do Komunistycznego Związku Młodzieży Polski, po czym przedostał się nielegalnie do Rumunii.

 

REJSY, PRACA NA MORZU

Pracował na morzu i opisywał życie w czasie rejsów (m.in. do Afryki, Ameryki Południowej) łącząc autentyzm przeżyć z liryczną, czasem wręcz utopijną wizją świata. Na statkach pracował m.in. jako palacz (np. na „Polonii”) lub w kuchni. W czasie II wojny światowej pływał w konwojach morskich i cały czas pisał.

 

1935 (?prawdopodobnie) – Nielegalne przedostanie się przez „zielone granice” do Konstancy (Rumunia), gdzie po raz pierwszy zamustrował na statku „Polonia”.

1939 – Służba na kutrze flotylli rybackiej; po wybuchu wojny (pod koniec września) zszedł z pokładu w Göteborgu i pozostał w Szwecji.

ok. 1941–1943 – Powrót do służby morskiej: najpierw na statkach alianckich, a od połowy 1942 do końca 1943 r. na polskich statkach (rejsy w konwojach m.in. do USA, Kanady i na Pacyfiku).

1944 – Służba przez kilka miesięcy na statku „Kraków”.

1945 – Służba przez miesiąc na statku „Sobieski” (zakończona zwolnieniem ze względów politycznych).

1951–1952 – Rejs do Chin (po powrocie został politycznie oskarżony i odsunięty od pracy na morzu).

1958 – Praca w charakterze marynarza pokładowego na fińskim motorowcu „Otto H.”.

1967 – Rejs pasażerski do Afryki (służący zbieraniu materiałów do powieści). Papuga chciał przejść cały kontynent afrykański pieszo, ale nie miał odpowiednich dokumentów ani wiz. Został zatrzymany za włóczęgostwo i dwa miesiące spędził w więzieniu w Duali, po czym został odstawiony na statek. Było to dla niego bardzo traumatyczne przeżycie. Po powrocie długo nie mógł się otrząsnąć i zmagał się z depresją.

 

TWÓRCZOŚĆ

Jego twórczość nie była zwykłymi reportażami. Mimo braku formalnego wykształcenia oraz stosowania języka pełnego gwary, potoczności czy wręcz językowych potknięć, jego proza niesie ze sobą niezwykły ładunek poetyckiej czułości i moralnej wrażliwości. Papuga stale powracał do motywu poszukiwania „nowego, wspaniałego świata” — utopijnej wizji sprawiedliwości i ludzkiej dobroci. Pisarze i krytycy spoglądali na niego często jak na fenomen „pisarza-samouka” czy „samorodnego talentu”, co Papuga odbierał z mieszaniną dumy i rezerwy. Młodszy od Papugi o 18 lat Michał Misiorny (dyrektor programowy kinematografii polskiej w latach 1978–1980) wspominał Papugę jako „małego, krępego siwka o roześmianych oczach i dziecięcej szczerości. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce podczas wieczoru autorskiego Jerzego Putramenta. Papuga zwrócił wówczas na siebie uwagę bezkompromisowością, unikalnym stylem bycia oraz specyficznym połączeniem autentycznej prostoty z przemyślaną taktyką pisarską. Na tle ówczesnego środowiska literackiego był postacią nietuzinkową — człowiekiem o skomplikowanym życiorysie.

 

ok. 1941 – Rozpoczęcie pisania pierwszych utworów literackich.

 

1943 – Debiut literacki: publikacja opowiadania Zderzenie w londyńskich „Wiadomościach Polskich” (nr 8).

 

1944–1945 – Publikowanie opowiadań i wspomnień w londyńskim piśmie „Nowa Polska”.

 

1945 – Wydanie pierwszego tomu opowiadań Najpiękniejszy rejs (Londyn: Wydawnictwo Orbis)  –  pomoc Mieczysława Grydzewskiego i Antoniego Słonimskiego. Książkę napisał ok. 1941–1943 będąc w więzieniu w El Paso, do którego trafił za włóczęgostwo. Tam z gdzie z tęsknoty za wolnością i horyzontem po raz pierwszy sięgnął po pióro. Pochodzi z niej cytat „Linia horyzontu rzuciła na mnie czar”.  Ten motyw – magicznego przyciągania horyzontu i ucieczki w nieznane – stał się zresztą motywem przewodnim całej jego twórczości i życiorysu (od rejsów po oceanach po późniejsze ucieczki w Bieszczady czy na wyspę Wolin). Ze względu na poetycki charakter tej frazy była ona później wielokrotnie przyaczana przez krytyków literackich i dziennikarzy piszących o Papudze (m.in. na łamach „Kuriera Szczecińskiego”), gdzie funkcjonowała niemal jak jego osobiste, życiowe motto. 

 

1946 – Pierwsze krajowe wydanie tomu opowiadań pod zmienionym tytułem Szczury morskie (Warszawa: Wydawnictwo Książka). Autorowi w wydaniu ksiązki pomagał Mieczysław Grydzewki i Antoni Słonimski.

 

1947–1949 – Druk fragmentów powieści w prasie (m.in. Dwie przygody w „Szczecinie”, Decyzja w „Tygodniku Wybrzeże”, Płytkie wody, Statua Wolności i piwo w „Głosie Szczecińskim”).

 

1948–1949 – Powstanie powieści Czterech z „Albatrosa” (wydanej osobno po latach jako Okrutny świat).

 

1949 –  W nr. 1 „Głosu Szczecińskiego” na całej stronie 5 znajduje się artykuł pod tytułem „Robotnicy, pracujący chłopi, pisarze i artyści mówią o swym nowym codziennym piśmie”. Wśród osób wypowiadających się jest m.in. K. I. Gałczyński, Jerzy Andrzejewski, Witold Wirpsza oraz Janina Nogalska. Znajduje się tam również karykatura i podpisana wypowiedź Jana Papugi.

 

„My mieszkańcy Szczecina i Pomorza budujemy zręby socjalizmu w miejscu, w którym żyjemy. Jest to miejsce niemałe i mamy wiele spraw własnych, miejscowych. Dlatego powstanie „Głosu Szczecińskiego” jest zupełnie zrozumiałe. W piśmie tym wszystkie nasze sprawy i problemy nabiorą głębszych i szerszych naświetleń. Weźmy – choćby port i problematykę morską. Jest to jedna z naszych najistotniejszych dziedzin życia kraju. Jesteśmy narodem pełnym sił, przed wojną tłamszonym przez klasy uprzywilejowane. Musimy zrobić wszystko, aby zaniedbania przeszłości odrobić, aby szklane domy Żeromskiego stały się rzeczywistością.”

 

1948–1950 – Publikowanie opowiadań na łamach „Głosu Szczecińskiego”.

 

1950  –  Reportaż z „Sołdka” –  pisany z romantycznym entuzjazmem, gdzie budowa pierwszego polskiego rudowca s/s „Sołdek” była symbolem nadziei nowej Polski Ludowej.

 

Późniejsze próby odnalezienia się w oficjalnym obiegu literackim PRL-u, wymogi formalne, pisanie reportaży (jak ten z „Sołdka”) sprawiły, że pisanie z romantycznej przygody stało się dla Jana Papugi ciężką pracą i udręką. Nie pracował na etacie, a dochody z literatury nie wystarczały na przeżycie, dlatego co jakiś czas wracał na morze do pracy fizycznej. Niestety po 1952 roku, po powrocie z rejsu do Chin, został pozbawiony tej możliwości w wyniku niesłusznych oskarżeń o działania niezgodne z linią Partii. Potem jeszcze tylko raz, w 1958 roku, pływał zawodowo na fińskim motorowcu „Otto H.”. 

 

ok. 1954 – Powstanie powieści Przebudzenie (oraz druk fragmentu pt. Na chińskim brzegu w piśmie „Życie i Kultura”).

 

1959–1974 – Publikacja opowiadań, reportaży i korespondencji w prasie (m.in. w „Twórczości”, „Głosie Szczecińskim”, „7-mym Głosie Tygodnia”, „Kulturze” i „Spojrzeniach”).

 

1965 – Wydanie tomu opowiadań Guadalajara! Guadalajara! (Poznań: Wydawnictwo Poznańskie).

 

1967–1974 – Praca nad powieścią Papierowa dżungla (niedokończona z powodu śmierci autora). W 1966 roku dostał stypendium i popłynął w rejs do Afryki jako pisarz. Rejs zakończył się nie tak jak planował. Powrócił do kraju jako więzień oskarżony o włóczęgostwo.

 

1969 – Wydanie tomu opowiadań Rio Papagaio (Gdańsk: Wydawnictwo Morskie). W wydaniu książki pomagał autorowi Michał Misiorny.

 

1972  –  Reportaż z „Sołdka” –  pisany z perspektywy czasu, gdzie „Sołdek” staje się staroświeckim zabytkiem heroicznej epoki przemysłu stoczniowego.

 

1975 (pośmiertnie) – Wydanie zbioru opowiadań Oceany, oceany... (Poznań: Wydawnictwo Poznańskie).

 

1982 (pośmiertnie) – Pierwsze wydanie książkowe powieści Papierowa dżungla (Szczecin: Krajowa Agencja Wydawnicza).

 

1983 (pośmiertnie) – Wydanie wyboru opowiadań Singsiarz (Kraków: Wydawnictwo Literackie).

 

1987 (pośmiertnie) – Pierwsze pełne wydanie książkowe powieści Czterech z „Albatrosa” pod nowym tytułem Okrutny świat (Szczecin: Krajowa Agencja Wydawnicza).

 

Jan Papuga podczas zwiedzania Dolnej Odry, 1973. Fot. Krystyna Łyczywek

 

Jan Papuga, Dolna Odra, 1973. Fot. Krystyna Łyczywek

 

Jan Papuga, Morze i Ziemia, około 1970. Autor nieznany

 

Jan Papuga i Joanna Kulmowa. Mężczyzna z lewej strony nierozpoznany. Fot. Stefan Cieślak. Źródło: Zbiory Specjalne Książnicy Pomorskiej w Szczecinie

 

Szczecin, spotkanie w Klubie „13 Muz”. Za Janem Papugą siedzi Helena Kurcyusz. Źródło: zbiory Archiwum Państwowego w Szczecinie 

 

NAGRODY

1949 – nagroda Literacka Miasta Szczecina

1966 – odznaka Gryfa Pomorskiego „za zasługi dla rozwoju województwa szczecińskiego”

1967 – stypendium dla pisarza - rejs do Afryki  

 

Dedykacja Franciszka Gila dla Jana Papugi na tomie reportaży „Ziemia i morze” (Wydawnictwo Literackie, Kraków 1954) – pamiątka relacji dwóch pisarzy-samouków o „skrzydlatych” nazwiskach, których połączył powojenny Szczecin i literatura. Ze zbiorów Aleksandry Radeckiej / Opracowanie cyfrowe: SNW

 

Książki: „Rio Papagaio” z dedykacją dla Stanisława Telegi oaz „Okrutny świat” i „Singsiarz”. Ze zbiorów Książnicy Pomorskiej w Szczecinie. Fot. 2026, SNW

 

DOM PRACY TWÓRCZEJ (niezrealizowana inicjatywa) 

Jan Papuga marzył o stworzeniu domu pracy twórczej. Wyobrażał sobie placówkę, w której literaci mogliby żyć skromnie, blisko natury, utrzymywać się z pracy własnych rąk (lub wspólnego gospodarstwa), wspólnie dzielić się obowiązkami domowymi i nawzajem inspirować, całkowicie poświęcając się pisaniu. Najpierw myślał, że uda się na wyspie Karsibór, potem w Bieszczadach, a pod koniec życia w jego domu w Lubinie. Zaprzyjaźnieni architekci bezpłatnie przygotowali dla niego projekt przebudowy domu. Rozmawiał o swoim pomyśle z Jerzym Putramentem (wówczas wiceprezesa Związku Literatów Polskich). Putrament i ZLP uznali jednak projekt za nierealny, a przede wszystkim przerazili się ogromnymi kosztami adaptacji, remontu i utrzymania takiej placówki. Pomysł nie został zrealizowany. Papuga zmarł w 1974 roku. 

 

Być może gdyby do domku Papugi w Lubinie trafił miejscowy Tomek Sawyer – chłopiec z głową pełną literatury i marzeń o horyzoncie, opowiadający później rówieśnikom o „fajnym wujku” – w pewnym sensie powtórzyłaby się historia znana z życia Joanny Kulmowej. Papuga znał poetkę i z pewnością wiedział o młodzieży jeżdżącej do Strumian, ale nie myślał o stworzeniu domu twórczego, by kogoś wychowywać czy wyznaczać mu zadania. Marzył o przystani wolnej od biurokracji i konformizmu – chciał po prostu być z ludźmi, dzielić z nimi codzienne obowiązki, wymieniać myśli i mieć czas na tworzenie.

 

OSTATNIE MIEJSCE SPOCZYNKU: Zmarł niespodziewanie, pozostawiając po sobie dwie ukończone powieści w rękopisie: „Przebudzenie” i  „Okrutny świat”, niedokończoną „Papierową dżunglę”, niepublikowane opowiadania oraz liczne reportaże. Został pochowany 5 stycznia 1974 roku na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, kwatera 44, rząd 1, grób 17.

 

Cmentarz Centralny w Szczecinie, Kwatera Zasłużonych, nr 44, rząd 1, grób 17. Nagrobek Jana Papugi. Fot. 26.08.2026, SNW

 

Fragmenty mowy pożegnalnej napisanej przez Ryszarda Liskowackiego (ze Zbiorów Specjalnych Książnicy Pomorskiej w Szczecinie): 

   „Odszedł od nas Jan Papuga – pisarz wierny morzu i życzliwy ludziom, autor opowiadań, które pozostaną w polskiej literaturze. 

   Odszedł człowiek szlachetny, pozbawiony zawiści, biorący życie z piękną naiwnością i szczerością dziecka, wierzącego, że świat wart jest chociaż tyle, by go witać z uśmiechem, a pożegnać z godnością. Odszedł Jan Papuga, obywatel oceanów i Szczecina, czasami zagłębiony w trudnych, gorzkich konfliktach współczesnego świata, ale do końca wierny swym zasadom.

   Janku, mówię do Ciebie po raz ostatni, w imieniu Twych kolegów i przyjaciół, których miałeś w Szczecinie tak wielu. Jeszcze kilka tygodni temu rozmawialiśmy z Tobą i nie widzieliśmy w Twoich oczach nadchodzącego cienia śmierci. W Twych oczach był uśmiech, a w uśmiechu – jak zwykle było trochę zadziwienia i wiele szczerości.

   Wróciłeś akurat ze swej ostatniej podróży. Bliska to była podróż, przez granicę, do zachodnich sąsiadów, ale odbyłeś ją w swoim stylu, w stylu Janka Papugi. Kilkadziesiąt kilometrów piechotą, z małym chlebakiem przerzuconym przez ramię. Przyniosłeś z tej podróży ostatni swój reportaż i ktoś wtedy powiedział: Janek ma niespożyte siły. Aż zaskoczyła nas trwożliwa wieść, że odszedłeś nagle i na zawsze do najcichszego portu.

   Śmierć jest brutalna, ale szczególnie wtedy trudno się pogodzić z jej bezsensownym wyrokiem, gdy zabiera człowieka w pełni sił twórczych, gdy zabiera pisarza, który tyle jeszcze miał do powiedzenia, tyle jeszcze miał do napisania. Byłeś Janku w tym mieście nad Odrą postacią szczególną, obywatelem, który jeszcze żyjąc doczekał się własnej legendy.

   Marzyły Ci się nieraz sprawy zbyt śmiałe, zbyt bajeczne i wielu wzruszało ramionami słuchając Twoich opowieści o wielkiej literaturze nad morzem, o planach przemierzania piechotą i bez pieniędzy afrykańskich bezdroży. Ale chyba właśnie dlatego znałeś smak ludzkiego szczęścia, że umiałeś sobie stworzyć, nie zważając na goryczkę często powszedniego dnia, swój własny świat.

   To Tacy jak Ty, wierzący na przekór wszystkim w dobroć, szlachetność, bezinteresowność, są podporą społeczeństwa zapominającego jakże często o zwyczajnym odruchu życzliwości, o zwyczajnym bezinteresownym uśmiechu.

... morze było Ci bliskie pod każdym stopniem geograficznym, ale ziemi byłeś wierny tylko tej jednej – szczecińskiej.

   Żyłeś i tworzyłeś w Szczecinie dwadzieścia kilka lat ...

... byłeś bardzo skromnym człowiekiem. W tej urzekającej skromności nikt nie był się w stanie doszukać ani cienia pozy. I niech będzie istotnym symbolem, że w Alei Zasłużonych składamy dzisiaj Jana Papugę – człowieka skromnego.

... Sięgnąłem do zbiorów jego opowiadań i po raz wtóry przekonałem się, jak mocno życie pisarza związane jest, w tym przypadku, z jego twórczością. Z twórczością, która jest niepowtarzalną, jak sama postać Jana – wiecznego tułacza, trampa, wagabundy. Człowieka na trwale wpisanego w koloryt miasta, bez którego obraz literackiego Szczecina byłby niepełny. Matowy.

... pozostaniesz z nami na zawsze w pamięci i sercach. Niech Ci ziemia lekką będzie! Cześć Twojej pamięci!”

 

UPAMIĘTNIENIA:

– 1983 – nagroda im. Mariana Borzymowskiego - polska marynistyczna nagroda literacka

 

– 1984 – nagroda Miasta Szczecina 

 

– 2026 – strona internetowa: janpapuga.pl

 

– 2026 – nad książką biograficzną „Jan Papuga – barwny ptak”  pracuje pani Aleksandra Radecka, której dziękujemy za konsultację i pomoc w weryfikacji faktów. Książka w trakcie redakcji przed publikacją.

 

– 2026 – „SZCZECIN – LUDZIE KULTURY w naszej pamięci” – wystawa plenerowa w Bramie Głównej Cmentarza Centralnego w Szczecinie oraz e-wystawa. Realizacja projektu: Stowarzyszenie Nasze Wycieczki. Redakcja 31 biogramów oraz cyfrowa rekonstrukcja archiwalnych fotografii: Żaneta Maciejowska i Rafał Witkowski. Finansowanie: z 1,5% podatku przekazanego Stowarzyszeniu Nasze Wycieczki oraz z Małej Dotacji Gminy Miasto Szczecin – Wydziału Kultury. Źródła: Materiały tekstowe, archiwalne fotografie oraz aktualne zdjęcia pochodzą ze zbiorów instytucji kultury i archiwum Stowarzyszenia Nasze Wycieczki. Wszystkim serdecznie dziękujemy za pomoc w realizacji projektu.

 

 
„Szczecin – Ludzie i Miasto – wiek XIX, XX i XXI” to projekt Stowarzyszenia Nasze Wycieczki realizowany od 2005 roku. Prezentowane teksty mają charakter otwarty. Miejsca oznaczone wielokropkiem lub znakiem zapytania będą uzupełniane w miarę napływu nowych informacji.